Myriads Of Me: Tellur's Journal

Wanderlust%20ProjectQuantcast

Wanderlust Project to moje muzyczne alter ego – projekt, nad którym pracuję od końca 2008 roku. Zapraszam Was do przesłuchania mojej twórczości!

18.2.09

Jaczak...

POKAŻ/UKRYJ SPIS TREŚCI | POKAŻ/UKRYJ TREŚĆ NOTKI

Z ogromnym żalem zawiadamiam, że mój kolega z liceum, a zarazem aktywny blogger, Łukasz Jaczewski, umarł tragiczną śmiercią dnia 06.02.2009. Wczoraj odbył się jego pogrzeb, na którym nie mogłem pojawić się osobiście, ale chciałbym napisać o Łukaszu parę słów.


ŁUKASZ "JACZAK" JACZEWSKI
13.11.1986 – 06.02.2009


Łukasza poznałem na przedlicealnym obozie intergacyjnym, gdzie automatycznie uzyskał ksywę "Jaczak" od swojego nazwiska i chociaż później wielokrotnie zmieniał na Sieci swoje nicki na "J.", "Mor" czy "Molybdokopos", to jednak dla swoich znajomych z liceum już na zawsze pozostał Jaczakiem. Od samego początku obaj należeliśmy do wspólnego grona znajomych, których połączyło zainteresowanie fantastyką, RPG-ami i anime (chociaż ja tej ostatniej pasji nie podzielałem), a osobiście dzieliłem z nim również zainteresowanie językiem angielskim. Siedzieliśmy obok siebie przez trzy lata angielskiego w liceum i licytowaliśmy się na znajomość słówek. Jaczak zawsze mi wypominał w żartach, że zupełnie się nie uczę, podczas gdy on rzeczywiście podchodził do angielskiego z należytą pracowitością i lubował się w nowym słownictwie. Faktem jest, że zawsze korzystałem z jego notatek :-). Współpracowaliśmy również przy organizacji konwentu charytatywnego "Maelstrom", gdzie Jaczak odpowiadał za moduł mangi i anime. Jego zainteresowania zostały zwieńczone podjęciem studiów na japonistyce oraz koreanistyce.

Po ukończeniu liceum zdarzało nam się spotkać towarzysko, ale częściej kontaktowaliśmy się przez Internet. Jaczak był aktywnym bloggerem, chociaż pisał zupełnie inaczej, niż ja. Był minimalistą i oszczędnie dobierał słowa. Interesował się poezją i fotografią. Oto lista jego blogów:


Na kilka miesięcy przed śmiercią wspominał nasze licealne perypetie:

"The validity of your substantiation is appallingly cogent."

Well, that's one fun statement. It was coined by one of my schoolmates, back at the very beginning of our high school days, when we were all really just starting to learn English. This little sentence never fails to make me laugh. It's so quintessentially pure, so simply fun. As far as I can remember, in "actual" talk I used it only once – at my CPE exam – though here and there I lighten the Net by its means. But to the point – it's really nostalgic. Makes me think about all those people. Some of them will probably never know how close they were to becoming true friends.


Jestem pewien, że będzie mi brakować jego oszczędnych komentarzy i wzajemnych, chociaż zawsze życzliwych złośliwości. Ostatni jego wpis na Twitterze brzmi następująco: Na poboczu drogi mlecznej będzie chwytać okazję do sfer najwyższych. Mam nadzieję, że jest mu tam dobrze.

2 comments:

Anonymous said...

co się stało z Łukaszem? Kiedyś go znałem, pózniej straciłem kontakt, a teraz taka informacja:(

Tellur said...

Anonimie, kim jesteś?

Jeżeli znasz mnie osobiście i chcesz więcej informacji, to skontaktuj się ze mną.

Mój e-mail to: imię.nazwisko@gmail.com, ewentualnie tellur@poczta.fm.