The Twilight... (Część I)
Cykl: Twórczość: Muzyka
1. Apsalar...
2. Orkiestra...
3. Wanderlust...
4. The Hinterland...
5. The Cataract...
6. The Orchard...
7. The Orchard... (R)
8. The Cataract... (R)
9. The Twilight... (I)
10. The Twilight... (II)
11. Wizytówka...
12. Koncept... (I)
13. Koncept... (II)
14. Koncept... (III)
15. Koncept... (IV)
16. Koncept... (V)
Z niektórymi utworami, nawet tymi najprostszymi, jest tak, że powstają w twórczych bólach. Nad obecnym utworem zacząłem pracować jeszcze w liceum, traktując plumkanie na pianinie jako sposób na spokojne spędzenie wolnego czasu i odreagowanie stresu. Jednak wówczas nie byłem w stanie dokończyć utworu, a każda próba dalszej kompozycji kończyła się porażką. Dopiero w ubiegłym tygodniu, gdy już dowiedziałem się o śmierci kolegi, byłem w stanie zasiąść przed pianinem i dopisać do utworu należyte zakończenie. Nie jest to bynajmniej utwór o Jaczaku, ale jednak chciałbym, mimo prostoty "The Twilight", zadedykować go zmarłemu tragicznie koledze, gdyż zakończyłem nad nim pracę w takich, a nie innych okolicznościach i jestem pewien, że stan ducha, w którym się znajdowałem w tej smutnej chwili, przyczynił się do ostatecznego kształtu utworu.
POBIERZ UTWÓR "THE TWILIGHT" Z PROJEKTU "WANDERLUST"
Nie jest to ostateczna wersja utworu, która trafi na moją przyszłą, potencjalną płytkę. Zanim to się stanie, będę musiał poddać utwór odpowiedniej orkiestracji i rozpisać go na wiele instrumentów. Chwilowo "The Twilight" stanowi szkielet utworu na fortepian, ale sądzę, że w tej wersji nie jest wcale bardziej ubogi, a być może pozostanie nawet nieco bardziej subtelny.
Jego nazwa nie nawiązuje bynajmniej do filmu "Twilight", lecz wynika stąd, że angielskie słowo twilight oznacza zarazem świt i zmierzch. Mimo jego prostoty uważam, że "The Twilight" jest dosyć dwuznaczny – momentami radosny, a momentami smutny lub trzymający w napięciu. Podejrzewam, że prędzej, czy później do niego wrócę i nadam mu należytego, ostatecznego brzmienia. Obecnie natomiast dedykuję go Jaczakowi.





0 comments:
Post a Comment