Koncept... (Część V)
Cykl: Twórczość: Muzyka
1. Apsalar...
2. Orkiestra...
3. Wanderlust...
4. The Hinterland...
5. The Cataract...
6. The Orchard...
7. The Orchard... (R)
8. The Cataract... (R)
9. The Twilight... (I)
10. The Twilight... (II)
11. Wizytówka...
12. Koncept... (I)
13. Koncept... (II)
14. Koncept... (III)
15. Koncept... (IV)
16. Koncept... (V)
Podwaliny pod mój najbardziej epicki utwór – "The Encampment" – powstały niespodziewanie w mojej głowie, gdy woziłem w ogrodzie taczki z ziemią. Wiem, mało to epickie. Nie mam jednak wpływu na to, w jakich okolicznościach rodzą się moje kompozycje, więc nie będę wybrzydzał. W końcu lepiej w ogrodzie przy taczkach, niż pod prysznicem. A już najgorsze są te pomysły tuż przed zaśnięciem – budzę się rano i nic nie pamętam, a mógłbym przysiąc, że ubiegłego dnia skomponowałem zalążki arcydzieła. Zatem i tym razem, gdy już namachałem się łopatą i uznałem, że moja sterta ziemi jest na ten dzień wystarczająco pokaźna, to na wszelki wypadek czym prędzej zasiadłem do mojego programu muzycznego i zapisałem weń wstępną melodię utworu.
Gdy już zapisałem z pamięci całą melodię, która zrodziła się tam spontanicznie, to postanowiłem zastanowić się nad nią, by już bardziej świadomie nadać jej celowość i kształt. Uznałem, że chcę napisać utwór o obozie wojskowym, w którym panuje niepokój przed bitwą. Musiałem zatem zadbać o to, aby utwór jednocześnie powodował napięcie, przejawiał militarny charakter oraz brzmiał odpowiednio epicko, jak na przygotowania przed bitwą przystaje. Od razu zatroszczyłem się o militarne brzmienie – regularny, nieustępliwy werbel w tle załatwił sprawę. Wszak kino i telewizja wpoiły wszystkim niczym psu Pawłowa, że werbel oznacza wojsko. Napięcie natomiast osiągnąłem za pomocą urywających się pośpiesznie rogów francuskich oraz szybkich ostinatów na skrzypce. O epickość zaś nie musiałem się szczególnie troszczyć – mam to szczęście, że przychodzi mi z łatwością, a w zasadzie nie sposób się od niej oddalić.
W tym momencie zapraszam do wysłuchania mojego utworu w odtwarzaczu po lewej stronie bloga.
Utwór "The Encampment" uważam za moją najlepszą kompozycję pod względem formalnej budowy wertykalnej i horyzontalnej. Rozwijam w nim kilka niezależnych pomysłów, które przeplatam ze sobą niczym muzyczne klocki.
Utwór zaczyna się od dialogu rogu francuskiego ze skrzypcami, a gdy dialog wybrzmiewa, to około czterdziestej sekundy utworu pojawia się temat A–1. Wybrzmiewa dwukrotnie i o czasie 1:20 wprowadzam w tle temat A–2, natomiast na front wysuwa się temat B. W drugiej minucie wprowadzam krótki most, a od 2:20 ponownie brzmi temat B, lecz tym razem niżej, a w tle kontrapunktuje mu temat A–1.
Z utworu jestem szczególnie dumny od trzeciej minuty, gdy porzucam oba tematy A oraz B i "The Encampment" zaczyna rozwijać się w nieprzewidzianym początkowo kierunku. W czwartej minucie wchodzi znacznie wyżej o dobre pół oktawy. Róg francuski wykonuje temat C oraz D, natomiast w tle bawię się harmoniami sekcji smyczkowej, może nawet nieco trochę przesadzając. Pod sam koniec utworu, po krótkim moście, ponownie rozbrzmiewa temat A o czasie 5:25.
Podejrzewam, że powyższe wyjaśnienia nikogo szczególnie nie interesują, ale mam przynajmniej nadzieję, że i bez wyjaśnień "The Encampment" chociaż trochę Wam się spodoba.
Ciąg dalszy nastąpi...





0 comments:
Post a Comment